W sieci można znaleźć wszystko.
Albo prawie wszystko.
Tak się składa, że ilość informacji odnośnie użytkowania pakietu SDL Trados nie jest zachwycająca, a jak już jest, to i tak nam się nie przyda. Co najwyżej można szukać pomocy na forach...
No to zaczynamy.
Trados 2007: warto tłumaczyć wszystko w programie TagEditor, bo tłumaczenie dowolnego formaty wygląda identycznie. Niestety czasami po przetłumaczeniu może się okazać, że nie można uzyskać dokumentu jednojęzycznego. Zatem przed rozpoczęciem tłumaczenia utwórzcie plik TTX, następnie bez tłumaczenia spróbujcie zapisać docelowy plik. Jeżeli nie będzie problemu z wygenerowaniem pliku w formacie oryginalnym, to na 97% później też nie będzie problemu.
Powyższe dotyczy także Tradosa 2009 - Studio. Nie zdarza się to często, ale warto mieć to na uwadze i zrobić taki test, który da nam odpowiedź, czy po przetłumaczeniu będziemy mogli wygenerować przetłumaczony, jednojęzyczny plik.
Problem może niestety powstać przy tłumaczeniu plików InDesign INX w starszych Tradosach niż Studio. Różne wersje Tradosa miały różne definicje filtrów obsługujących INXy. Jeżeli otrzymamy pliki TTX zrobione z INXów, a nasza wersja jest inna, niż osoby tworzącej pliki dwujęzyczny, to bardzo prawdopodobne, iż po odesłaniu tłumaczenia nie będzie można skonwertować plików do oryginalnego formatu. To dotyczy także sytuacji, gdy dajemy komuś plik do korekty, a on ma inną wersję Tradosa (np. 2007, 2006, 7, 6.5, itd).
Jedynym rozwiązaniem będzie tu oczyszczenie pliku na bazie i dokonanie pretranslacji oryginalnego pliku INX. To stworzy nam TTX'a, którego zapewne trzeba będzie sprawdzić i dopiero wtedy uda się wygenerować przetłumaczonego INX'a.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz