wtorek, 9 marca 2010

Instalacja programu. Kto jest odpowiedzialny za problemy?

Jak to jest, że program instaluje się raz poprawnie, a raz nie?

Sprzedajemy pakiet SDL Trados, wcześniej także o nazwie Trados od wielu lat, i co jakiś czas pojawiaja się klient wielkimi problemami. Aby nakreślić nieco tło napiszę, iż pracuję także w firmie zajmującej się tłumaczeniem, która ma w swojej siedzibie około 30 komputerów z Tradosem oraz współpracuje z ponad 80 osobami z całej Polski, które także mają zainstalowany pakiet SDL Trados na swoich komputerach.

Zatem na przeszło stu maszynach wszystko działa, a tu trafia się osoba (średnio raz na kwartał), która ma wielgaśne problemy z instalacją. To nie chce się zainstalować, to po zainstalowaniu nie chce działać, to jeszcze coś innego...

Dlaczego? Jak to jest, że na nam działa a innym nie?

Czy to jest wina sprzedawanego przez nas programu firmy SDL, zainstalowanego sytemu operacyjnego, komputera czy wreszcie użytkownika?

W sumie to nie jest ważne, bo jak coś się psuje czy nie działa poprawnie, to dostajemy maila :) I tak się zastanawiam, czy jeżeli kupujemy np. Windows ME (celowo tę wersję wybrałem) w sklepie za rogiem, to czy idziemy do tego sklepu z reklamacją, że system źle działa, że się wiesza co chwilę. Naturalnie, że nie. Będziemy szukali po forach, pisali to techsuppa firmy MS, ale do sklepu nie pójdziemy.

A do nas idą. To tak, jak z dealerami aut. Oni sprzedają, to do nich idziemy z reklamacją a nie do producenta auta.

Co w takim razie za puenta płynie z tego wpisu? Chyba żadna, tak sobie napisałem tych kilka zdań, bo mi leżały na sercu. Często wystarczyłoby przeczytanie instrukcji, zajrzenie na stronę producenta (http://talisma.sdl.com), a problem sam by się rozwiązał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz